Tak, ale jest to metoda uciążliwa. Mimo to chyba najlepsza jaką wymyślono, bo nieszkodliwa dla środowiska no i dla Ciebie. (Podam też preparat chemiczny, ale tylko jako wspomaganie)
Szkodnikiem którego larwy wyjadają i niszczą czeresnie i wiśnie jest Nasionnica trześniówka
Rhagoletis cerasi.
To mała (pół centymetra długości) muchówka z "tygrysimi" skrzydełkami.
Koniecznie obejrzyj jej fotki w googlach, bo będziesz musiała wiedzieć jak nasionnica wygląda, aby skutecznie ją zwalczać:
http://images.google.com/images?q=Rhagoletis%20cerasi
Nasionnica dojrzewa w ziemi i na przełomie maja i czerwca wychodzi z ziemi pod drzewem, wlatuje na nie i składa jaja w owocach.
Dlatego
Pierwszym krokiem jest zabezpieczenie ziemi pod drzewami gęstą siatką, albo folią od maja do czerwca
Poza tym, zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w Grecji w latach 1993-1997 na muchy te najlepiej działają
Żółte (żółto-pomarańczowe) pułapki lepowe, powieszone na drzewach w drugiej połowie maja, ich działanie wzmagają pułapki z powoli uwalnianym octanem amonowym.
W czasie owocowania, należy zrywać robaczywe owoce, aby zapobiec spadaniu larw na ziemię i zapoczątkowaniu tym samym ich ostatniej fazy rowoju
Mimo to, w obawie że nie udało nam się zniszczyć wszystkich larw,
Po zbiorze owoców należy przekopać ziemię pod drzewami
Metoda chemiczna, która może wspomóc nas w walce, ze szkodnikiem to oprysk preparatem Decis 2,5 EC, w tydzień po zaobserwowaniu pierwszych muchówek przyklejonych do lepów.
POWODZENIA!