Nie tylko o drzewach2004-09-19
Drzewa – nawet je¶li nie by³y stworzone dla cz³owieka, s± oddane mu i pos³uszne, niemo godz± siê na wszystko, nawet na spalenie.
Podobno modl± siê bez s³ów, jak trawy i morza. S± wokó³ w przeró¿nych swych metamorfozach uczynionych rêk± cz³owieka, w naszych domach, w zak³adach pracy, w sklepach.
St±pamy po nich, ¶pimy w nich, czasem nosimy ich cz±stkê, np. na nadgarstku ekologiczn± bransoletê lub na szyi oryginalny wisiorek b±d¼ koraliki. Wieki temu zast±pi³y o¶l± skórê i od tamtej pory regularnie staj± siê papierem.
O 198 milionów lat starsze od cz³owieka, mog± tak¿e o kilkadziesi±t razy d³u¿ej od niego ¿yæ – sekwoje do piêciu tysiêcy lat, mog± te¿ byæ kilkadziesi±t razy wy¿sze (wspomniane sekwoje osi±gaj± nawet 130 metrów).
Z drzewem wiadomo¶ci dobrego i z³ego zwi±zana jest biblijna historia grzechu. Zerwany z niego owoc kosztowa³ ludzko¶æ utratê nie¶miertelno¶ci, wygnanie z raju i ca³e mnóstwo ró¿nego rodzaju plag i kataklizmów.
Budz± zachwyt, ale i grozê. Kto chcia³by znale¼æ siê sam w ¶rodku nocy w ciemnym lesie? No w³a¶nie. Ale w ogrodzie Hesperyd te¿ pewnie nie? Chyba, ¿e w obecno¶ci Heraklesa wówczas, gdy wybra³ siê tam po z³ote jab³ka z drzewa ¿ycia, pokona³ stug³owego smoka Ladona i szczê¶liwie powróci³ do Teb, by oddaæ ³up swemu tchórzliwemu i podstêpnemu zleceniodawcy. Owo drzewo rodz±ce z³ote jab³ka w mitycznym gaju by³o symbolem ¿ycia i ¿yciodajnych si³.
Jest i drzewo m±dro¶ci. To figowiec indyjski. Dlaczego? Bo wg legendy pod nim w³a¶nie Guatama dozna³ o¶wiecenia - odnalaz³ prawdê i sta³ siê Budd±. W pó³.- wsch. Indiach, na po³udnie od ¶wiêtego miasta Gaja ro¶nie potomek drzewa Buddy i licznie przybywaj± tam jego wyznawcy.
Z li¶ci figowca Adam i Ewa „poczynili sobie zas³ony”, pod figowcem wilczyca karmi³a Romulusa i Remusa, byæ mo¿e figowcem by³o drzewo, na którym powiesi³ siê Judasz, choæ mo¿e to by³a osika i dlatego dr¿y. Z drzewa cedru zbudowano ¶wi±tyniê jerozolimsk± i dom Salomona zwany „domem lasu Libanu”, bo jego kolumny wygl±da³y jak cedrowy las.
W staro¿ytnej Grecji gaje i drzewa by³y mieszkaniem bóstw i nimf, tak jak góry i ¼ród³a. Je¶li wycinano las, pozostawiano kilka lub przynajmniej jedno po¶wiêcane Artemidzie – w³adczyni lasów, bogini ³owów, dawczyni szybkiej ¶mierci.
S± drzewa, które p³acz± na grobach. Piêkne, smuk³e, smutne...Cyprysy, wi±zy i topole porasta³y cmentarze. By³y symbolem ¿a³oby i podziemnego ¶wiata. Norwidowskie cyprysy s³uchaj± gwiazd i wspó³czuj± nieszczê¶liwym kochankom: „Cyprysy mówi±, ¿e to dla Julietty, ¿e dla Romea ³za to, znad planety, spad³a i w groby przecieka...”
Na terenach ¶redniowiecznej Europy szczególne miejsce w¶ród drzew zajmowa³ d±b – czczony jako ¶wiête drzewo boga piorunów. Najs³ynniejszy by³ Dewajtis na ¯mudzi, ¶ciêty w 1812 r. I w Polsce niektóre dêby nosz± imiona. W cieniu Bartka ( tysi±cletni d±b na Kielecczy¼nie – pomnik przyrody) wed³ug podañ sprawowa³ s±dy Kazimierz Wielki. (Pod innym dêbem w Vincennes wed³ug innych legend ¶w. Ludwik rozprawia³ siê z oprawcami wdów i sierot). Trzy spo¶ród dêbów rogaliñskich (skupisko najstarszych dêbów w Europie niedaleko Poznania) „ochrzczono” imionami legendarnych braci s³owiañskich: Lech, Czech, Rus. W s±siedztwie ro¶nie tak¿e zacna Gra¿yna – nestorka w¶ród lip. Jest jeszcze D±b Jagie³³y w Puszczy Bia³owieskiej i D±b S³owackiego nazwany tak ku czci poety w woj. wielkopolskim.
W literaturze kaznodziejskiej swego czasu popularna by³a olbrzymia Brzoza Gry¿yñska (pod wsi± Gry¿yna, gm. Ko¶cian, dolina Obry). Wyros³a z cienkiej witki zasadzonej na grobie dziecka, które uderzy³o matkê. Legenda g³osi, jakoby dziecko wyci±ga³o r±czkê z grobu dopóty, dopóki matka nie wych³osta³a jej, za namow± ksiêdza, brzozow± rózg±. Motyw ten pojawia³ siê pó¼niej w ba¶niach wielu krajów europejskich.
Miewamy swoje ulubione drzewa. Pod lip± tworzy³ Jan z Czarnolasu ( j± sam± wielokrotnie wys³awia³ nie tylko Kochanowski, ale i pó¼niejsi poeci, m.in. Mickiewicz: „Wszak lipa czarnoleska na g³os Jana czu³a, tyle rymów natchnê³a” i S³owacki: „Lubi³em lipê, co nad s³awnym Janem cieñ rozstrzelony zbiera³a pod siebie”). Swój zachwyt drzewami L. Staff wyrazi³ retorycznym pytaniem: „Có¿ jest piêkniejszego ni¿ wysokie drzewa w br±zie zachodu kute wieczornym promieniem”. W ba¶niach daj± schronienie prze¶ladowanym bohaterom, maj± dusze, przemawiaj± ludzkim g³osem, czuj± i s± bardzo m±dre. Nie tylko w ba¶niach s± takie dobre, bo i w realnym ¶wiecie wielu z pewno¶ci± uniknê³o zguby dziêki rosn±cym w pobli¿u drzewom pospiesznie siê na nie wspinaj±c.
Có¿ znacz± drzewa? Prawdziwy mê¿czyzna ma ponoæ zbudowaæ dom, zasadziæ drzewo i sp³odziæ syna. Gdy jest zdrowy i mocny, mówimy: silny jak d±b.
W sztuce europejskiej XI – XVII w. czêstym tematem by³o Drzewo Jessego, czyli wyobra¿enie drzewa genealogicznego Chrystusa. Z ojca króla Dawida – Jessego wyrasta pieñ o ga³êziach zakoñczonych wizerunkami królów ¿ydowskich, a na jego szczycie umiejscawiano Mariê z Dzieci±tkiem. Bardzo popularne w ostatnich czasach drzewa genealogiczne s± interesuj±cym, ale bywa, ¿e i k³opotliwym (czêsto dla ca³ych rodzin) tematem w nauczaniu historii w szkole podstawowej. Swoje drzewo, choæ nie rodowe, maj± tak¿e filozofowie, zwane równie¿ Drzewem Diany – staroitalskiej bogini uto¿samianej z greck± Artemid±.
Drzewem Diany by³ dla ¶redniowiecznych alchemików amalgamat krystalicznego srebra.
W skandynawskich mitach istnieje wielkie drzewo ¶wiata, którym jest wiecznie zielony jesion podtrzymuj±cy wszech¶wiat wyros³y z cia³a olbrzyma Imira.
Natomiast w ¶wiecie rzeczywistym rosn± drzewa wolno¶ci sadzone przez ludno¶æ w czasie wojennych zawirowañ. Najczê¶ciej by³y to topole – symbole wzrastaj±cej wolno¶ci – ozdabiane flagami, emblematami i czapkami frygijskimi – tak¿e oznakami wolno¶ci.
Drzewa – ciesz± oczy, koj± zieleni±, mog± pomóc pozbyæ siê choroby. Znamy skuteczno¶æ dzia³ania kwiatostanu lipy w chorobach górnych dróg oddechowych, p±ki sosnowe lecz± kaszel i zapalenie oskrzeli. Brzoza sprawdza siê w leczeniu kamicy pêcherza lub nerek, a zawarty w orzechu w³oskim juglon ma w³a¶ciwo¶ci przeciwnowotworowe. Napar z kory dêbu powstrzymuje biegunkê, a szyszki cyprysu zaleca siê w leczeniu ¿ylaków i hemoroidów. Owoce figowca wskazane na zaburzenia trawienia i zaparcia, natomiast jego li¶cie powoduj± zmniejszenie stê¿enia glukozy we krwi, s± wiêc lekiem przeciwcukrzycowym. Jesion nazywano niegdy¶ europejsk± chinin±, poniewa¿ dzia³a wzmacniaj±co i przeciwgor±czkowo. To tylko kilka przyk³adów na ozdrowieñcz± si³ê drzew.
A je¶li ¶ni± siê nam drzewa? To dobre sny. S± bowiem symbolem si³y witalnej, mog± oznaczaæ rozkwit osobowo¶ci, zapowiadaæ mi³o¶æ, szczê¶cie i zdrowie.
Jedynie suche i bezlistne drzewo wró¿y samotno¶æ i zubo¿enie psychiczne. Je¶li ¶ni± siê nam cyprysy, mo¿emy byæ pewni wierno¶ci przyjació³, a je¶li w ¿yciu onirycznym zdarzy³oby siê nam je¶æ jego nasiona, by³oby to oznak± d³ugowieczno¶ci (wg M. Coupal).
W przypowie¶ciach biblijnych czytamy: „Nie ma drzewa dobrego, które by rodzi³o z³e owoce, ani z³ego, które by rodzi³o dobry”. Nie wiem, jakie owoce rodzi drzewo upas rosn±ce na Archipelagu i Pó³wyspie Malajskim wytwarzaj±ce truj±cy sok mleczny, którego tubylcy u¿ywaj± do zatruwania strza³, ale wiem, ¿e mo¿na zachwyciæ siê drzewami, czego i Pañstwu ¿yczê. Ponadto (tradycyjnie ju¿) ¿yczê i piêknych snów, tym razem z tryskaj±cymi soczyst± zieleni± wysokimi drzewami.
Beata Chorowicz
Je¿eli masz na swoim koncie ciekawe opracowanie (nawet je¶li to wypracowanie szkolne) na temat drzew, pochwal siê nim, mo¿e je opublikujemy!
|